Psyleron

Amerykańskie przedsiębiorstwo Psyleron odziedziczyło sprzęt i tematykę badań po niesławnym laboratorium PEAR z Princeton.Psyleron ogłasza na swojej stronie wyniki swych studiów nad wpływem siły woli na generator liczb losowych. Autorzy narysowali na wykresie kilka trajektorii 1-wymiarowego spaceru losowego, gdzie prawdopodobieństwo kroku w górę lub w dół jest jednakowe. Według autorów wynik „naprawdę przypadkowy” to taki, gdzie po pewnym czasie trajektoria składa się z takiej samej liczby kroków w górę i w dół… A im bardziej trajektoria odbiega od takiego wyniku, tym bardziej znaczy to, że jest „nieprzypadkowa”… Na poniższym rysunku spacer losowy oznaczony kolorem niebieskim jest wynikiem użycia siły woli do skierowania go „w dół”. Zielonym i czerwonym – „w górę”. Parabola oznacza odległość, na przekroczenie której ma szansę tylko 5% trajektorii. Trajektoria czerwona zdaniem autorów jest ewidentnym przykładem oddziaływania siły woli obserwatora…

Jeśli ktoś z Czytelników ma wątpliwości co tu nie gra, może pomoże mu ten wykład (rozdział „1-d random walk”).

Dimi Chakalov

Jeśli ktoś z państwa chciałby być uszczęśliwiany przez odwiedziny i listy od licznych amatorów pseudo-nauki, to polecam pracę w obserwatorium astronomicznym. Jest to pierwszy adres, jaki przychodzi do głowy delikwentom. Oprócz tego najlepiej jest specjalizować się w teorii względności. Popularność wśród maniaków murowana.

Tomasz Stachowiak z Obserwatorium Astronomicznego UJ nadesłał nam ciekawy przykład:

Zdarzyło mi się też dostawać listy od ludzi tego pokroju reklamujących swoje teorie, ostatnio na przykład od niejakiego Dimi Chakalova. Wysłał do mnie jednego e-maila, w którym kluczowe zdanie to: "Szanowny kolego, zakładam, że nie traktujesz OTW jak hobby.", a dalej był link: www.god-does-not-play-dice.net. Po przeczytaniu części tego co tam ma, dochodzę do wniosku, że on zapewne właśnie tak OTW traktuje 🙂


Wystarczy śledzić jego stronę razem z listą do rozpoznawania "crackpotów",
do której link jest na Twojej stronie – częste cytowania Einsteina, narzucanie się znanym współczesnym fizykom, czy jakieś niejasne włączenie tajemnicy mózgu w całą historię. Poniżej kilka szczególnie udanych wyimków.


O niedobrych liczbach:

A ‚number’ is a static, frozen mathematical entity. It does not necessarily have to be
exact
(one
good example are the irrational numbers), yet we know that under
certain conditions we can obtain an exact, rational number from
irrational ones (e.g., by multiplying sq. r. from 3 with sq. r. from
12 we obtain +/- 6).



O niedocenionej, acz ścisłej, kontynuacji myśli Einsteina:


I anticipate severe resistance from the established physical community, since
I strictly follow Einstein

and do not talk about God with anthropomorphic concepts. We’re talking
science here. God could be a bare mathematical "point" hidden inside
the instant ‚now’ from the universal time arrow. Always been there,
always will. Unlike religion, this statement can indeed be verified. It’s a matter of math and clear thinking. Nothing else. "The rest are details" (A. Einstein).



O tym, jak należy dzieciom tłumaczyć:


Let me sum up with my explanation of the bi-directional "talk" of matter and geometry [3], which I offered to my 11-year old daughter.
Suppose you do in a china shop, and the manager there tells you that
there is a white dancing elephant in his shop, but it’s sort of
invisible. Even more: each and every piece of fragile china requires
fixing of its state by the white dancing elephant, so he has to
constantly dance and jump around. Of course, he doesn’t break anything,
for the simple reason that the states of all pieces of china that you
look at (in the good old 3-D space) have been already fixed by this
white elephant before you look at them, so you cannot actually see the
dancing elephant. Moreover, in case you worry, you can easily go to any
place in the shop and make this white dancing elephant vanish
completely (by a simple co-ordinate transformation, of course [6]).


O prefosjonalnych terminach poetyckich w fizyce, oraz innych epitetach:


linear time variable t […] is (1) unobservable, and (2) crap.

1.
It is unobservable, in the sense that it cannot exist: with a linear
time variable, we cannot, even in principle, observe the non-linear "talk" online, as it evolves along the cosmological time arrow. Professionally speaking
, the so-called ‚linearized gravity’ is an oxymoron.

2. The linear time variable t is total crap,
because it cannot, even in principle, describe the self-acting faculty
of matter fields coupled to gravity: recall Baron Munchausen and read
the explanation below the red line.



O tym, co powinniśmy byli przeczytać na początku:



Let me start with a cautious warning: I was never able to understand


Einstein’s General Relativity (GR), hence everything said here could be wrong.



Wytłuszczenia moje 🙂 To tyle, bo chyba więcej nie ma sensu. Można by
jeszcze dodać, że jego pracę moderatorzy usunęli z arxiv – a ja myślałem, że to się nigdy nie zdarza… Jeszcze dorzucę ostatnie zdanie z abstraktu tej pracy: "The discussion is kept at conceptual level, to make it accessible to the general audience." I wszystko jasne 🙂

Nonsens czy nauka?

Prawdziwi fizyczni wariaci z reguly zajmuja sie fundamentalnymi teoriami fizycznymi (ogolna teoria wzglednosci, mechanika kwantowa, itp.) a raczej ich obalaniem. Czesto tez sa to amatorzy, ktorzy co najwyzej studiowali fizyke. Od tej reguly zdarzaja sie jednak wyjatki. Dr hab. Ryszard J. Radwanski z Akademii Pedagogicznej w Krakowie jest tego przykladem. Po pierwsze jest on fizykiem teoretykiem, ktory opublikowal naprawde wiele wartosciowych prac z fizyki ciala stalego. Po drugie, jak wspomniano wyzej, zajmuje sie on dziedzina fizyki z reguly omijana szerokim lukiem przez "klasycznych wariatow" obalajacych Einsteina czy tez Newtona.

Tym niemniej czesc jego obecnej pracy naukowej podpada pod cytowana juz na blogu "Mlodego Fizyka" definicje Gerarda ‚t Hoofta "HOW to BECOME a BAD THEORETICAL PHYSICIST " i to zarowno jesli chodzi o jej forme jaki i tresc. W szczegolnosci ciekawa jest jej forma:

  1. akcentowanie wlasnych, nieuzywanych przez innych, nazw Quantum Atomistic Solid State Theory ,
  2. zalozenie wlasnego prywatnego instytutu naukowego: Center for Solid State Physics (z adresem przy ul. Sw. Filipa, tlumaczonym na angielski (!) podczas podawania afiliacji do czasopism), czy tez
  3. dedykowanie swojej pracy [1] Papiezowi ("Dedicated to the Pope John Paul II, a man of freedom and truth in life and in Science").

Tej nieco ekscentrycznej formie uprawiania nauki towarzysza rownie niecodzienne wyniki naukowe np. w [1] :

  1. zarzuca innym, ze nie biora pod uwage wplywu pola krystalicznego na poziomy energetyczne w jonach tlenkow metali przejsciowych i twierdzi, ze tylko w jego pracy jest to opisane poprawnie — tym niemniej spor rozbija sie o terminologie;
  2. z kolei nie pokazuje w przekonywujacy sposob (w porownaniu z obecnym wynikami teoretycznymi szeroko omowionymi np. w [2] ) w jaki sposob powstaje obserwowany porzadek dalekozasiegowy w wyniku oddzialywan pomiedzy elektronami zajmujacymi ww. poziomy energetyczne w jonach sieci krystalicznej.

W kazdym razie American Physical Society zatrudniajac ok. 40 recenzentow odrzucilo 20 z 20 prac wyslanych do prestizowych czasopism Physical Review B oraz Physical Review Letters w latach 1997-2000. Dla porownania: w tychze latach zaakceptowano 69% artykulow nadeslanych z roznych stron swiata do Phys. Rev. B. Dla Phys. Rev. Lett. liczba ta wynosila 36% (dane dla lat 1998-2000).

[1] R. J. Radwanski, Z. Ropka, "Electronic structure and magnetism of LaVO3 and LaMnO3", cond-mat/0505711 [jak dotad nie opublikowane w zadnym recenzowanym czasopismie].

[2] G. Khaliullin, "Orbital order and fluctuations in Mott insulators", cond-mat/0510025 , Prog. Theor. Phys. Suppl. 160, 155 (2005).

Syn Blasku

Kolega Paweł dostał wczoraj list od pewnego żydowskiego myśliciela, który pragnął podzielić się z nim swoimi refleksjami na temat budowy Wszechświata.

Paweł nie jest pierwszym adresatem tych przemyśleń. Autor wcześniej posłał podobnego emaila pewnemu belgijskiemu astronomowi, który w odpowiedzi nazwał go: not the first, ehm… lateral thinker to email me. Myślenie lateralne, wyjaśnia słownik, to myślenie wolne od ograniczeń
i nawyków, uznanych wzorców. Polega na spojrzeniu na zadanie z różnych
stron, przełamaniu przeszkód intelektualnych w poszukiwanu rozwiązania…

Oświecony mąż ma na nazwisko, nomen omen, Bar-Zohar czyli Syn Blasku – co dodatkowo przywodzi na myśl sfery wiedzy nie wszystkim śmiertelnikom dostępnej . Światu dał się poznać jako autor praktycznego programu do tworzenia tęczowych animowanych tabelek (cena: 25 $).

——- Treść oryginalnej wiadomości ——-
Od: Dan Bar-Zohar
Do: [NASZ INSTYTUT]
Temat: The sun energy source is not nuclear fusion, but magnetic fields from the center of the Galaxy.
Data: Wed, 3 Jan 2007 18:37:41 +0200

Hello,

I would like to share with you my thoughts regarding a fundamental understanding in physics and astronomy. I hope it is close to your area of expertise and be interesting to you. The article below contradicts the usual explanation for the sun energy source as a fusion reactor and suggests that the sun is heated by magnetic fields from the Galactic center.

The article could be downloaded at:
http://www.pixelphase.com/sun/sun.pdf
http://www.tikunim.co.il/sun/sun.pdf
http://www.philica.com/display_article.php?article_id=65

Its title is:
The sun energy source is not nuclear fusion, but magnetic fields from the center of the Galaxy. The sun converts energy to mass and not mass to energy.

Abstract:
The sun energy source thought to be a nuclear fusion reactor inside the sun core. The sun is not heated by fusion reaction but by magnetic fields coming from the galactic center. The nuclear fusion is a by product of the magnetic fields heating. The changing magnetic fields from the galactic center induce electric currents inside the sun that heat the sun. The heat and the high kinetic energy of particles in the sun core, trigger high energy collisions that create the main constituents of matter, electron, proton and neutron. The collisions also fuse or nucleosynthesis heavier elements like deuterium, tritium, helium and lithium. This leads to the fact that the stars and galaxies constantly produce mass and energy. The article will explain the clockworks behinds the galaxies energy production. The galaxy energy and mass production cancel out the Big Bang theory and leads to a steady state cosmological model with large amount of new mass created that expand and accelerate the universe.

To contact me please use the following email:

danbz@isdn.co.il

dan@pixelphase.com
tikunim@tikunim.co.il

Or call me by skype: danbarzohar

Cordially yours,
Dan Bar-Zohar