Wróżki przepowiedziały tsunami na Bałtyku

Dr Tomasz Kopyciuk z Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu napisał do mnie:

Chciałbym zgłosić do rubryki dziennikarstwo „naukowe” Iwonę Marciniak z „Głosu Koszalińskiego” za cykl artykułów o wróżkach wieszczących tsunami na Bałtyku.

Istotnie, już same tytuły przedstawiają sobą uroczą historię:

  • Nasze wybrzeże nawiedzi tsunami! Tak twierdzą wróżki

  • Tsunami na Bałtyku? Fachowcy mówią, że to możliwe!

  • Samorządy tsunami się nie boją i chcą wykorzystać je w celach promocyjnych. Wróżki ostrzegają przed huraganami i trąbami powietrznymi

  • Będzie tsunami w Kołobrzegu? Dzieci są przerażone! Prezydent Gromek i ksiądz uspokajają

  • Tsunami na Bałtyku? Bać się możemy tylko ludzkiej głupoty – stwierdza ksiądz

  • Tsunami na Bałtyku? Naukowcy twierdzą, że to możliwe i miało miejsce w przeszłości!

  • Czy będzie tsunami na Bałtyku? Obserwuj morze z gk24.pl

  • Dziś ma uderzyć tsunami! Samorządy bagatelizują ostrzeżenie wróżek. My, z pomocą kamer internetowych, przez cały dzień będziemy obserwować morze

  • W Kołobrzegu nie boją się przepowiedni wróżek. Tsunami ani widu, ani słychu (+ wideo)

  • Tsunami nie było, ale wróżka obstaje przy swoim. Miała kolejną wizję potwierdzającą pierwszą

  • Wróżki miały rację? Sejsmografy odnotowały w sobotę trzęsienie ziemi na Bałtyku!

Jak to pięknie można zrobić coś z niczego!

Reklamy

Czarno widzę przyszłość nauki polskiej

Akcja Gazety Wyborczej Szkoła Myślenia ma na celu nauczenie dzieci "myśleć jak naukowcy": "uważnej obserwacji, stawiania pytań, formułowania hipotez, planowania eksperymentu, analizowania wyników, wyciągania wniosków".

Pominęłam już nawet milczeniem pierwszy materiał, jaki pojawił się w ramach akcji. A był to wstępny test – "takimi zagadkami uczą w szkole myślenia" – który… no właśnie: był testem, czyli guzik miał wspólnego z myśleniem naukowym. W dodatku sprawdzał nie myślenie, a znajomość definicji.

Nie wchodziłam więcej na stronę akcji, żeby się nie denerwować. Ale dziś zaciekawił mnie link do zagadki Wywoływanie odcisków palców. Weszłam. Musiałam kilka razy przeczytać, żeby choć w przybliżeniu domyśleć się, o co chodzi.

Jeśli TO ma uczyć planowania eksperymentu, to ja czarno widzę przyszłość polskiej nauki za parę lat, gdy wychowankowie akcji dorosną!

Potrzebne

klej superglue, karton, żarówka w oprawce z kablem i wtyczką, szklanka gorącej wody (wrzątku), folia aluminiowa, taśma klejąca, szklana próbka z odciskiem palca (może być małe lusterko)

Przebieg

– z folii aluminiowej uformuj małą miseczkę

– w kartonie wytnij otwór, w którym zamocujesz żarówkę
[Już myślałam, że chodzi o płaski kawałek kartonu…]

(żarówka będzie się świecić w środku!) […a tu nie! Okazuje się, że chodzi o karton w sensie pudełko. Ścisłego wyrażania się toto nie uczy.]

– żarówkę oklej przezroczystą folią [Niech mi ktoś wyjaśni, po co. Żarówka z wtyczką, rozumiem, taka jak do zwykłej lampy. Więc folia chyba tylko po to, żeby zaczęła się palić lub przynajmniej topić. A przede wszystkim, dlaczego oblepiać folią przezroczystą? Poniżej będzie objaśnienie wyników doświadczenia, a zobaczycie o co chodzi. Ponadto przezroczystej folii w ogóle nie ma wymienionej w materiałach do doświadczenia, czyli niech żyje inteligentne planowanie eksperymentu.]

po włożeniu próbki do kartonu, zamknij szczelnie karton

– do miseczki wyciśnij klej superglue

– miseczkę umieść na żarówce [Karton wciąż szczelnie zamknięty.]

– do kartonu włóż szklankę wrzątku [Karton nadal szczelnie zamknięty.]

– umieść w kartonie próbkę z odciskiem i zostaw ja tam na 10 minut. [To już rekord na miarę Davida Copperfielda: Do szczelnie zamkniętego kartonu włożyć próbkę, która już uprzednio została do niego włożona!]

Co się dzieje?

Zobacz odpowiedź…

Rozgrzany od żarówki klej zacznie parować, [I co ma z tym wspólnego folia owinięta wokół żarówki?? Niby że ma stabilizować miseczkę z klejem? Brak słowa wyjaśnienia. A przecież samą miseczkę można uformować tak, żeby się trzymała na żarówce. Dlaczego folia ma być przezroczysta? Jeśli na folii będzie leżeć miseczka, to tak czy tak się rozgrzeje, najwyżej wolniej. Aż zrobiłam doświadczenie z żarówką i teczką z grubego nieprzezroczystego plastiku. Bez przykładania do żarówki, od samego promieniowania podczerwonego plastik nagrzał się w kilka sekund, sprawdzałam od drugiej strony dłonią.]

a para ze szklanki z wodą spowoduje, że rozprowadzi się on po całym wnętrzu kartonu. [A bez pary wodnej nie rozprowadzi się?? Przecież klej potrafi śmierdzieć na cały pokój. Wyjaśnienie do dupy. Nie tłumaczy, po co ta para wodna. Ja dotąd nie wiem. Mogę się tylko domyślać, że pewnie parujący klej kondensuje na kropelkach wody, a te osiadają na szkle. Brawa za nauczanie analizowania wyników.]

Osiądzie między innymi na szkle z próbką i wywoła odciski palców. [A co to właściwie znaczy wywoła? No dobra, inteligentnie od początku domyślam się, że odciski staną się widoczne. Ale można by to opisać ściślej.]

Kiedy wyciągniemy próbkę, po wyschnięciu, możemy zdjąć odciski za pomocą taśmy klejącej. [Tylko po co? Jak będą na taśmie, to łatwo się zniszczą. Przykleić do kartki – nie będzie ich widać. Może do czarnej kartki? Dlaczego nie jest to wyjaśnione?]

Na stronie akcji Gazety wisi wielki baner z hasłem: "Szkoła myślenia rozgrzeje ci mózg". Faktycznie, nawet przegrzeje.

Głosujcie na gwiazdy „dziennikarstwa” „naukowego”

Ani dziennikarstwo, ani naukowe.

Oto kandydaci:

1. Fakt leczy z soboty na niedzielę: Odpromiennik-energetyzator Faktu chroni przed "promieniowaniem infradźwiękowym".

2. Obalenie Einsteina: Wpadka rosyjskich agencji prasowych – konferencja prasowa zorganizowana dla pseudonaukowca.

3. Komórki powodują uwalnianie rtęci z plomb: news na stronie głównej gazeta.pl

4. Wykład Super Expressu o grawitacji na przykładzie biustu Kasi Figury

5. Jak zwykle wszystko przez naszych – Dziennik: "Wiemy, kto zniszczy świat. Machinę zagłady naprawią Polacy."

6. Znów przełożyli koniec świata: Dziennik o LHC

7. Za pięć lat koniec świata: Dziennik o "przebiegunowaniu"

8. Paradoks bliźniąt rozwiązany: Wpadka portalu onet.pl

9. Samobójczy zamach młotem na czarownice: Jak Gazeta Wyborcza gazeta.pl tępi zabobon

10. Więzień morderca buduje w celi elektrownię termojądrową: Metro

Wyniki sondy:

1. Fakt leczy z soboty na niedzielę

1. Fakt leczy z soboty na niedzielę1. Fakt leczy z soboty na niedzielę  21%
 
2. Obalenie Einsteina
2. Obalenie Einsteina2. Obalenie Einsteina  11%
 
3. Komórki powodują uwalnianie rtęci z plomb
3. Komórki powodują uwalnianie rtęci z plomb3. Komórki powodują uwalnianie rtęci z plomb  4%
 
4. Grawitacja na przykładzie biustu Kasi Figury
4. Grawitacja na przykładzie biustu Kasi Figury4. Grawitacja na przykładzie biustu Kasi Figury  9%
 
5. Jak zwykle wszystko przez naszych
5. Jak zwykle wszystko przez naszych5. Jak zwykle wszystko przez naszych  6%
 
6. Znów przełożyli koniec świata – LHC
6. Znów przełożyli koniec świata - LHC6. Znów przełożyli koniec świata - LHC  15%
 
7. Za pięć lat koniec świata – przebiegunowanie
7. Za pięć lat koniec świata - przebiegunowanie7. Za pięć lat koniec świata - przebiegunowanie  18%
 
8. Paradoks bliźniąt rozwiązany
8. Paradoks bliźniąt rozwiązany8. Paradoks bliźniąt rozwiązany  1%
 
9. Samobójczy zamach młotem na czarownice
9. Samobójczy zamach młotem na czarownice9. Samobójczy zamach młotem na czarownice  1%
 
10. Morderca buduje w celi elektrownię termojądrową
10. Morderca buduje w celi elektrownię termojądrową10. Morderca buduje w celi elektrownię termojądrową  13%
 
 

 wszystkich: 149

Fakt leczy z soboty na niedzielę

Znów jestem spóźniona, jeśli chodzi o newsy z Faktu. Przeczytałam o tym na blogu Pattern Recognition:

Już w sobotę tylko w Fakcie
Odpromiennik-energetyzator

Drodzy Czytelnicy. Specjalnie dla was mamy przygotowaną przez znakomitego radiestetę niespodziankę, która poprawi samopoczucie

Nad żyłą wodną, miejscem w głębi ziemi, przez które w specyficzny sposób przesącza się woda, powstaje zjonizowane dodatnio powietrze, a to zaburza układ cząsteczek wody w komórce ludzkiego ciała. Źle działają na nas infradźwięki, wibracje, niesłyszalne przez ucho dźwięki, które są skutkiem drgania wody. Niekorzystna dla ludzkiego organizmu energia potrafi docierać na piętra najwyższych nawet wieżowców. Mamy na to niedobre promieniowanie sposób.

(…)

Biało-czarna figura będzie emitować dobrą energię: energetyczne promieniowanie w kolorze białym, wypierając z przestrzeni energię złą.

 

 

Po kupieniu w sobotę tego oto gadżetu, już w niedzielę wdzięczni czytelnicy zasypali redakcję listami.

Musiało to być w niedzielę, żeby gotowe były do druku na poniedziałek o pierwszej w nocy.

Odpromiennik działa!

Po tym, jak w sobotnim Fakcie opublikowaliśmy odpromiennik-energetyzator, z całej Polski docierały do nas sygnały od Czytelników, którym nasza figura pomogła uporać się ze zdrowotnymi dolegliwościami

(…)
Pan Sławomir Paszkiewicz (36 l.) z Bytomia kupił aż trzy gazety, bo potrzebował trzech odpromienników – do sypialni, żeby lepiej spać, pod komputer, by zneutralizować negatywne energie, jakie w ciągu dnia wytwarza jego monitor, oraz do kuchni. On też czuje się teraz dużo lepiej. Bóle głowy ustąpiły, a w nocy już nie przewraca się z boku na bok, tylko spokojnie śpi.

Nad tym artykułem musiało pracować wespół aż pięciu dziennikarzy: [MP, SAL, KB, WŁ, DG]

Komórki powodują uwalnianie wody z mózgu

Nasz stały korespondent, dr hab. Paweł F. Góra z UJ, napisał dziś: "Daj to do Młodego, proszęproszęproszęproszę."

 

Słyszałaś o promieniowaniu elektromagnetycznym zrobionym z metalu?
Historia jest taka:

Komórki powodują uwalnianie rtęci z plomb

Gazeta Wyborcza powołuje się na ten serwis: www.textually.org, gdzie jest piękny smaczek:

the metal in your mouth interferes with your cell phone’s electro-magnetic radiation – which is made of similar material.

textually.org daje link do oryginalnego artykułu. Artykuł jest BARDZO badziewny. Piszą i o MRI, i o telefonach, metodologia jest niejasna, eksperyment, wedle mojej oceny, źle zaprojektowany, o żadnej ślepiej próbie nie ma mowy, zresztą opisany z błędami, tak, że w co najmniej jednym miejscu trzeba się domyślać, co poeta miał na myśli ("students who served as controls, sham exposed to
microwave radiation").

Próbka liczyła siedem (siedem) osób, grupa kontrolna tyleż, same kobiety (to dane z tekstu, dane z tabeli są inne).

Autorzy (9 osób, jeśli dobrze liczę) są z kilku uczelni z Iranu, artykuł opublikowany w piśmie pakistańskim, które nie podaje nawet nazwiska naczelnego redaktora i które – czy kogoś to dziwi? – nie jest na liście filadelfijskiej.


Stąd można pobrać bardziej czytelną wersje artykułu.

I takie coś trafia na stronę główną portalu GW i straszy ludzi!

Nie mam nic przeciwko Irańczykom, ale przeciwko histerycznemu dziennikarstwu naukowemu" mam wiele. A, jeszcze drobiazg: IIRC, wbrew temu co pisze GW, metaliczna rtęć *nie* jest toksyczna. Toksyczne są pary rtęci (wdychane) i sole rtęci (połykane).

P.S. Tekst był przez krótki czas na stronie głównej gazeta.pl. Potem zniknął. "Może ktoś w redakcji portalu się opamiętał. A może jakiś sponsor postraszył" – pisze Paweł.  Pobyt na stronie głównej był krótki, ale wystarczający,  za to nominować tekst na pierwsze miejsce w rankingu "dziennikarstwa" "naukowego". A myślałam, że biust Kasi Figury (dotychczasowy laureat) jest nie do pokonania. Skandal, jeżeli portal związany z największą gazetą w Polsce i uważający się za opiniotwórczy robi wielkiego newsa naukowego z publikacji w piśmie nie znajdującej się nawet na liście filadelfijskiej.

 

 

Czego nie wiemy o grawitacji

Wy tam tropicie jakichś niszowych maniaków od inteligentnej wody, a „Super Express” czytają miliony ludzi…

– pisze dr Anna Droba z Zakładu Biofizyki SGGW.

Niestety, Z Czuba mnie ubiegło. Ale tak czy inaczej sprawę warto nagłośnić. Super Express porusza ambitny temat grawitacji:

…Ludzie nie mogą się oderwać od planety, Księżyc krąży wokół Ziemi, a inne planety wokół Słońca. Nie dziwi więc, że biust pani Katarzyny [Figury] nie wygrał w tej nierównej walce i jest coraz bliżej ziemi. Atut, z którego znana była aktorka, niestety jak całe ludzkie ciało jest poddany działaniu tej bezlitosnej siły.  

Grawitacja. To zjawisko występuje wtedy, gdy ciało większe przyciąga ciała o mniejszej masie. Nie byłoby to możliwe bez przyspieszenia ziemskiego, czyli siły grawitacyjnej, która wynosi 9.81m/s2.  Bez grawitacji przedmioty swobodnie krążyłyby w przestrzeni.

W ten sposób, w warunkach bezlitosnej i dramatycznej konkurencji, na czoło naszego rankingu „dziennikarstwa” „naukowego” wybija się Super Express. (Patrz zakładka z prawej.)

Jak zwykle wszystko przez naszych

"Wiemy, kto zniszczy świat. Machinę zagłady naprawią Polacy. Już wiadomo, kto uruchomi zderzacz hadronów, który może zniszczyć świat. Do zagłady mogą przyłożyć ręce polscy inżynierowie. Do Genewy pojedzie ekipa fizyków z krakowskiego oddziału Polskiej Akademii Nauk. Inżynierowie mają naprawić połączenie między elektromagnesami."

Tak pisze Dziennik, od zawsze przodujący w naszych rankingach "dziennikarstwa" "naukowego" (patrz kolumna z prawej).  Niniejszym na prowadzenie wybił się red. Andrzej Mężyński. Newsa zawdzięczam zawsze czujnemu stałemu korespondentowi Młodego Fizyka, dr hab. Pawłowi Górze.