Kto zmajstrował ten bajzel

Racjonalista.pl czasem promuje udowadnianie twierdzeń metafizycznych za pomocą fizyki. Jako fizyk znajduję takie postępowanie wysoce nieracjonalnym…

W artykule Co za ulga: Wszechświat chyba pulsuje! autor cieszy się, że pojawiła się jakaś teoria alternatywna do Wielkiego Wybuchu. Dzięki temu, jego zdaniem, można z ulgą wykluczyć istnienie Pana Boga. Cytuje pewnego astrofizyka:

– Wychodzi na to, że Stary nie miał kompletnie nic do roboty przy majstrowaniu tego bajzlu

– i dodaje ironicznie: pewno mason! Mason, nie mason, jeżeli rozumie przez to, że fizyka właśnie udowodniła nieistnienie Boga, to wykroczył poza swoje kompetencje. I wcale nie dlatego, że np. teologia miałaby być nauką słuszną, czy w ogóle nauką. Być może Boga nie ma, a teologia to bzdura. Lecz problem jest w tym, że fizyka się Bogiem wcale nie zajmuje.

Tutaj można by chwilę dyskutować o przypadkach, gdy ludzie religijni wyobrażają sobie Boga jako coś udowadnialnego metodami fizyki. Czy fizyka nie może pokazać, że coś takiego nie istnieje? Np. człekokształtny pan przesuwający palcem planety? Może. Fizyka pokazała, że takiego pana z palcem rzeczywiście nie ma. Ale trzeba dobrze zrozumieć: w tym przypadku, postulując istnienie Boga jako bytu fizycznego, to teologia wykroczyła poza swoje kompetencje. Jeśli więc jakiś teolog mówi, że Wielki Wybuch jest dowodem na istnienie Boga, to wypowiada nonsens tego samego rodzaju, jak fizyk twierdzący, że brak Wielkiego Wybuchu jest dowodem na nieistnienie Boga.

 

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s