Princeton – zdarza się najlepszym…

Dr Paweł F. Góra z Instytutu Fizyki UJ naprowadził mnie na trop pewnej zabawnej instytucji, która jednak – w odróżnieniu od wielu tutaj opisywanych – nie wyrzucała w błoto pieniędzy podatników. Za wielką szkodę nie można uznać przejedzenia przez nią 10 milionów dolarów darowanych dobrowolnie przez ekscentrycznych milionerów.

Jedyny problem, jaki stwarzał Princeton Engineering Anomalies Research Lab – to szarganie honoru Uniwersytetu Princeton. Jednak chyba szarganie owo nie było aż tak bolesne, bo pomimo zakłopotania władz uniwersyteckich laboratorium działało przez bite 28 lat. Jak pisze New York Times, "prawie nie otrzymywało dofinansowania od uczelni". Niestety lub na szczęście, instytucja została właśnie zamknięta.

Kierownikiem pracowni był Robert G. Jahn, niegdyś uznany ekspert od napędu odrzutowego. Laboratorium zajmowało się badaniem bezpośredniego wpływu ludzkich myśli na działanie maszyn. Typowym eksperymentem był pomiar wpływu dobrych i złych myśli na elektroniczny generator liczb losowych.

Wyników badań PEAR nie udało się opublikować w żadnym piśmie
naukowym. Znana jest odpowiedź redaktora jednego z takich pism: Rozważymy publikację, jeśli prześlą mi Państwo ten artykuł drogą
telepatyczną
.

Laboratorium zostało rozwiązane z końcem lutego. Nie podało powodów zakończenia działalności. Sprzęt po nim odziedziczą inni zainteresowani, np. firma Psyleron.

Tymczasem Roger D. Nelson, do 2002 roku związany z PEAR, uruchomił niezależnie (choć również pod patronatem Uniwersytetu Princeton!) projekt "Globalnej Świadomości". Pomysł polega na rozmieszczeniu w kilkunastu punktach kuli ziemskiej generatorów liczb losowych, nieprzerwanym zbieraniu ciągów tych liczb i badaniu, czy występują korelacje pomiędzy nimi, a w razie ich wystąpienia – czy są związane z jakimiś szczególnymi wydarzeniami na świecie. Oznaczałoby to, że jakaś "globalna świadomość" wpływa jednocześnie na działanie wszystkich tych generatorów rozstawionych w różnych miejscach globu.

Autorzy projektu twierdzą, że zanotowali takie korelacje w dniu śmierci księżnej Diany, w dniu ataku na WTC, podczas katastrofalnego tsunami na Dalekim Wschodzie i pod innymi datami, z których każdą łatwo udało się dopasować do jakiegoś nieszczęścia, które właśnie wydarzyło się gdzieś na świecie.

Co więcej, jako ważny wynik przedstawiono szczególne korelacje pojawiające się co roku w Sylwestra w momencie zmiany daty… Korelacje te występują pomiędzy generatorami leżącymi w tych samych strefach czasowych…

Pierwszą myślą, jaka w tym momencie przychodzi do głowy, jest hipoteza o zależności generowanych liczb od jakiegoś software’u. Autorzy projektu twierdzą, że ich generatory liczb losowych są hardware’owe i produkują nieskorelowane liczby. Ale już nic nie mówią o sposobie mierzenia czasu przypisywanego każdej z tych liczb… A przecież synchronizacja precyzyjnych zegarów elektronicznych jest nieraz przeprowadzana w taki sposób, że w momencie zmiany roku na nowy dodaje się pewną drobną poprawkę do pokazywanego czasu. Jednak badacze z Princeton wolą pominąć rozsądne hipotezy i z góry wyjaśnić zjawisko "globalną świadomością". Ze strony www projektu łatwo wyczytać, czym kierują się badacze: Szczególnie wzruszający jest apel o creative and poetic perspective – w interpretowaniu danych, jak rozumiem – zwraca uwagę dr Góra.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s